poniedziałek, 8 lutego 2016

Sukienka studniowkowa


Hej Kochani! Ostatnie dni były nieco stresujące, wszystko to związane z przygotowaniami do studniówki. Dzisiaj co nieco o mojej kreacji :)


SUKIENKA?

Poszukiwania sukienki rozpoczęłam w grudniu i efekt był taki jak podejrzewałam. Wszędzie bombki, tiule, cekiny, jeszcze raz tiule, długie suknie które przy moim wzroście wyeliminowałam na samym początku iiii znowu tiule, czyli wszystko na jedno kopyto. Każdy wie, że studniówkę ma się raz w życiu i nie wiadomo kiedy zdarzy się kolejna okazja bym mogłam założyć sukienkę swoich marzeń. Tak więc zakup kreacji, która nie robi na mnie wrażenia...odpada!

CZAS NA WŁASNY PROJEKT :D

No dobra, ale skoro nie kupuję nic gotowego to co mam uszyć? Podczas przerwy świątecznej zabrałam się za projekt. Moje hasła przewodnie : "Chcę to później założyć" i "Tego nie będzie miał nikt". Uniwersalne, czarne, ale również oryginalne czyli jesienno/zimowy trend - futro - pod postacią spódniczki. Góra to nic innego jak cieliste body wraz z elementami czarnej koronki i odkrytymi plecami. Poszukiwanie krawcowej też nie należało do lekkiego zadania. Jedna nie chciała się tego podjąć, inna policzyła sobie jakby szyła długą, bajkową suknię ślubną, ale w końcu znalazłam Panią, która stworzy moje małe cudo, lecz bez doszycia koronki (dość czasochłonna praca) więc mamo jeżeli to czytasz jeszcze raz dziękuję Ci że mnie uratowałaś i dzięki Tobie moja kreacja była w pełni gotowa. 

DODATKI

Od samego początku wiedziałam, że koronkę ozdobię małymi srebrnymi cyrkoniami więc zdecydowałam się na buty i torebkę, w tym kolorze. Makijaż i fryzurę wykonała moja mama. Na co dzień się nie maluję, nie mam problemowej cery więc delikatny cień i tusz w zupełności wystarczył. Loki spięte w pół francuza pół kłosa nie zakrywały pleców także efekt wycięcia body był widoczny w 100%. 



Ja do tej pory jestem pod wrażeniem efektu końcowego i w pełni mogę przyznać że mój projekt okazał się taki jaki sobie wymarzyłam. Teraz z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze i ocenę mojego studniówkowego wyglądu. Co o tym sądzicie? 

















13 komentarzy:

  1. Natalka genialne!! Wyglądasz przepięknie!!! Aż dech zapiera.

    OdpowiedzUsuń
  2. Natalka genialne!! Wyglądasz przepięknie!!! Aż dech zapiera.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna jest ta sukienka, jednak ja gdybym przechodziła studniówkę ponownie postawiła bym na dlugą suknię, one robiły najwieksze wrażenie :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdybym była nieco wyższa również brałabym pod uwagę uszycie bądź kupno długiej sukni :)

      Usuń
  4. Cudo! Obyś miała więcej takich projektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję że jeszcze kiedyś uda mi się stworzyć coś ciekawego i oby okazji do tego było więcej :D

      Usuń
  5. No powiem Ci, że bardzo, bardzo ciekawa! :)

    Pozdrawiam
    http://stylbycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Góra nie najgorsza :) ale na zdjęciu dół zrobił z ciebie ptaka kiwi, który spodziewa się dziecka ale plus dla ciebie za własny pomysł i starania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha plus dla Ciebie za to niezle porównanie :D dobrze ze tylko na zdjęciu :D Chociaż to jest całkiem fajna opcja żeby dodać sobie optycznie kilka kilogramów, których tak bardzo pragnę :D Pozdrawiam :*

      Usuń
  7. oryginalna stylizacja :)
    zapraszam do siebie http://nonviables.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. łał rzeczywiście niezbyt spotykana sukienka :) pasuje Ci :*

    OdpowiedzUsuń