czwartek, 2 lipca 2015

EGIPT - MARSA ALAM - NADA RESORT - DAY 2

Kochani ruszamy z drugim wakacyjnym postem, tym razem zdecydowanie więcej fotek, wytrwajcie do końca ;) Dzisiaj chciałabym Wam bardziej przybliżyć hotel, w którym spędziłyśmy ten tygodniowy pobyt. Czterogwiazdkowy hotel Nada Resort położony jest 20 km od lotniska w Marsa El Alam oraz 40 km od Portu Ghalib (pobliskie miasteczko, jedyne miejsce które zdecydowałyśmy się odwiedzić). Teren hotelu wyposażony jest w bezpośredni dostęp do morza (żwirowa plaża z pomostem), trzy baseny, trzy bary (na plaży, przy basenie, oraz w lobby czynny tylko do 23 nad czym wszyscy bardzo ubolewali), kort do tenisa, boisko do siatkówki, siłownie, bilard oraz centrum spa. Nie było niestety bezpłatnego dostępu do WiFi, ale jak słyszałyśmy opinię turystów, którzy wypoczywali w innych ośrodkach i mieli dostęp do sieci to bardzo narzekali na kiepski zasięg więc z niego praktycznie nie korzystali. Zdecydowałyśmy że nie będziemy wykupywać transferu w recepcji, bo taki tydzień bez wirtualnego świata dobrze nam zrobi. Zobaczcie z kilku fotek jak wyglądał teren hotelu oraz moją nową zdobycz z Mohito.








Takie widoczki miałyśmy z balkonu.


Jedno z ręcznikowych dzieł, zrobionych przez Panów sprzątających pokoje. To chyba standard na takich wyjazdach ;)




No i oczywiście basen, na którym codziennie od godziny 8 (zaraz po śniadaniu) do około 16 (z przerwą na lunch) spędzałyśmy czas.



Teraz troszkę zdjęć na pomoście, który był jedyną możliwością wejścia na głębszą wodę ponieważ tuż przy plaży była rafa koralowa, po której nie można było chodzić dla własnego bezpieczeństwa. Na fotkach świetny, wygodny strój z delikatnym rozcięciem i ćwiekami, krój jeden z najpopularniejszych tego sezonu, jedyny jego minus - nad czym ubolewa większość dziewczyn - nasz biust nie jest tak ładnie wyeksponowany jak w przypadku stroju z miseczką, ale za to jak w nim wygodnie. Sesje podczas zachodu słońca zaliczam do udanej a co Wy sądzicie? Piszcie w komentarzach, a kolejny post już w poniedziałek.  

Strój kąpielowy - Mohito       Narzutka - New Yorker 













 Ten sam strój nad basenem.







6 komentarzy:

  1. chudzinka <3
    ładne widoki ; )
    http://twinstyl.blogspot.com/2015/07/love-jeans.html

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie byłam ;) świetne wdzianko!

    OdpowiedzUsuń